N
Natalia
9u · Zdrowe Przepisy
arbuz + feta i nie pytaj mnie czemu tak późno to odkryłam
Serio, arbuz z fetą to nie jest żaden odkrycie roku, wiem. Ale jakoś zawsze mi to umykało i w końcu zrobiłam bo miałam pół arbuza i kawałek fety i zero pomysłu na obiad.
No i kurde. To jest tak proste że aż głupie i jednocześnie jest właśnie to co chcesz zjeść kiedy jest 28 stopni i nie masz siły patrzeć na piekarnik. Pokroiłam arbuza w większe kawałki, pokruszyłam fetę, dorzuciłam miętę bo akurat rośnie mi w doniczce, skropiłam oliwą i trochę pieprzu z młynka. To wszystko.
Dodałam jeszcze czerwoną cebulę w cienkich piórach bo lubię tę lekką ostrość przy słodkim, ale rozumiem że nie każdy. Jak ktoś nie chce cebuli to i bez tego jest super. Sok z limonki zamiast cytryny — nie wiem czemu ale czuję że pasuje lepiej, może mi się wydaje.
Zjadłam to z lodowatą wodą z miętą i przez chwilę czułam się jak osoba która ma życie poukładane. Trwało to może pół godziny ale zawsze coś.

1 vind ik leuk
5 reacties