A
Aleksandra
13 mrt 2026 · Skóra & Dobrostan
skóra po treningu to osobny temat
No i w końcu to powiem bo serio, nikt o tym nie mówi wystarczająco głośno — to co robisz ze skórą po treningu ma chyba większe znaczenie niż cała wieczorna rutyna razem wzięta.
Ja przez długi czas zmywałam pot i szłam dalej, a potem się dziwiłam czemu mam te małe krostki na czole i szyi. Pot miesza się z sebum, z resztkami podkładu jeśli ćwiczysz w makijażu, i to wszystko siedzi w porach. Odkryłam że wystarczy od razu po treningu — naprawdę od razu, nie za pół godziny — spłukać twarz letnią wodą albo użyć jakiegoś łagodnego płynu micelarnego na waciku. Bez wcierania, bez szorowania, po prostu zebrać to z powierzchni. Skóra jest wtedy rozgrzana i o wiele bardziej chłonna, więc cokolwiek nałożysz wsiąka inaczej niż zwykle.
U mnie to zrobiło różnicę. Mniej zaskórników na linii szczęki, ogólnie bardziej równa cera przez cały tydzień. Nie wiem czy to kolagen dzienny robi swoje przy regeneracji, pewnie tak jakoś, ale ta zmiana w rutynie potreningowej była pierwsza i najbardziej widoczna. Kurde, proste rzeczy.

1 vind ik leuk
5 reacties